Додому Kobieta Odchudzanie Dlaczego tak łatwo przybrać na wadze: prawda o wydajności metabolicznej

Dlaczego tak łatwo przybrać na wadze: prawda o wydajności metabolicznej

8

Żyjemy w kulturze mającej obsesję na punkcie liczenia kalorii. Wejdź na dowolną siłownię, przewiń media społecznościowe lub sięgnij po czasopismo, a zobaczysz niekończącą się listę nazw diet, takich jak dieta Atkinsa, kapuśniak czy dieta South Beach. Tendencje te przychodzą i odchodzą, ale podstawowy problem pozostaje ten sam dla milionów ludzi. Chcemy wiedzieć, dlaczego tak łatwo przybiera się na wadze i, co ważniejsze, jak faktycznie zatrzymać ten proces.

Aby znaleźć rozwiązanie, należy najpierw przyjrzeć się mechanizmowi, z którym mamy do czynienia. W szczególności musimy zrozumieć, dlaczego utrzymanie stałej wagi wydaje się dla większości dorosłych takim obowiązkiem.

Niezwykła skuteczność biologii człowieka

Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego po 30. roku życia dodanie kilku kilogramów wydaje się następować niemal z dnia na dzień? To nie tylko słabość twojej siły woli. Faktem jest, że organizm ludzki jest niesamowicie, wręcz irytująco wydajny.

Twoje ciało potrzebuje bardzo mało energii, aby istnieć. Ten podstawowy wydatek energetyczny nazywany jest podstawowym tempem metabolizmu. Dla większości ludzi spala około 12 kalorii na kilogram masy ciała dziennie. Spójrzmy na obliczenia dla osoby ważącej 150 funtów:

150 funtów x 12 kalorii = 1800 kalorii dziennie

To wszystko. Właśnie tego potrzeba, aby utrzymać cię przy życiu, gdy siedzisz na kanapie. Te 1800 kalorii napędza bicie serca, reguluje oddech, utrzymuje funkcjonowanie narządów wewnętrznych, utrzymuje temperaturę ciała i odżywia mózg. Jeśli jesteś lżejszy lub cięższy, liczba się skaluje, ale skuteczność pozostaje stała.

Ćwiczenia spalają mniej kalorii, niż myślisz

Tutaj skuteczność staje się jeszcze bardziej widoczna. Często przeceniamy udział ćwiczeń w tworzeniu deficytu kalorii.

Weź pod uwagę maraton. Biegacz pokonujący dystans 45,2 km spala łącznie około 2600 kalorii. Daje to około 100 kalorii na milę. Możesz pomyśleć: „Wow, przebiegłem pięć mil, stać mnie na duży lunch”. Ale ten posiłek prawdopodobnie przekroczy 500 kalorii, które właśnie spaliłeś.

Porównajmy to z samochodem, aby zobaczyć, jak wydajna jest nasza biologia. Przeciętny amerykański samochód przejeżdża od 15 do 30 mil na galon benzyny. Jeden galon benzyny zawiera około 31 000 kalorii. Gdyby ludzie mogli pić benzynę zamiast jeść hamburgery, mogliby przebiec 42 km, zużywając zaledwie jedną dwunastą galona benzyny (około 0,3 litra).

Oznacza to, że organizm ludzki osiąga ponad 300 mpg. Jeśli posadzisz tę osobę na rowerze, wydajność wzrośnie do ponad 1000 mpg.

Jesteśmy biologicznie zaprogramowani do oszczędzania energii. Ta ekstremalna wydajność jest głównym powodem, dla którego przybieranie na wadze jest tak łatwe. Aby zwiększyć masę systemu, który jest już zoptymalizowany pod kątem przetrwania, potrzeba bardzo niewielkiej ilości dodatkowego paliwa.

Zużycie kalorii

Ponieważ nasze ciała są zaprojektowane do magazynowania energii, kolejnym krokiem w zrozumieniu kontroli wagi jest rozważenie, co wkładamy do zbiornika.

Porównanie kalorii z fast foodów z Twoją dzienną wartością

Często uważamy, że 1800 kalorii to hojny dzienny limit, zwłaszcza jeśli siedzimy przy biurku lub po prostu prowadzimy normalny tryb życia bez intensywnych ćwiczeń. To wydaje się dużo jedzenia. Ale kiedy spojrzysz na to, co tak naprawdę ląduje na Twoim talerzu, liczba ta szybko znika.

Sprawdź najbliższy McDonald’s. Nie zamawiasz przekąski; jednorazowo zamawiasz dzienną ilość paliwa. Burger Big Xtra brzmi jak zwykły lunch, ale spójrzmy na matematykę.

Sama kanapka zawiera 710 kalorii .
Duża porcja frytek dodaje 540 kalorii.
* Duża cola? Kolejne 310 kalorii.

Na danie główne i sam napój otrzymasz 1560 kalorii. To prawie całe Twoje dzienne zapotrzebowanie, jeszcze zanim pomyślisz o kolacji.

A co jeśli masz słabość do słodyczy? Dodanie M&M McFlurry dodaje kolejne 630 kalorii. Otrzymujesz 2200 kalorii. Przekroczono dzienny limit przy jednym zamówieniu lunchu.

Pizzerie wcale nie są lepsze w utrzymywaniu lekkości jedzenia. Zamów Pizzę Meat Lover’s Pan w Pizza Hut. Kaloryczność tutaj jest porażająca. Każdy kawałek zawiera 360 kalorii.

Jeśli zjesz trzy kawałki, otrzymasz 1080 kalorii. Dodaj duży napój, a będziesz miał 1390 kalorii. Tylko 410 kalorii dzieli Cię od pełnego dziennego limitu, a nawet nie umyłeś jeszcze zębów.

Rzeczywistość jest taka, że ​​posiłki typu fast food mają na celu napełnienie Cię, a nie zrównoważenie. Zapewniają potężną dawkę kalorii, wielokrotnie większą niż zapotrzebowanie organizmu w stanie spoczynku.

Nie chodzi tylko o siłę woli. Chodzi o świadomość. Kiedy jeden posiłek zapewnia 80% dziennego zapotrzebowania na energię, reszta dnia staje się grą polegającą na oszczędzaniu kalorii. Aby nie przekroczyć swoich limitów, musisz bardzo uważać na to, co jesz przez resztę dnia. Jeśli nie będziesz uważny, nie będziesz się po prostu przejadał. W ciągu zaledwie dwudziestu czterech godzin zużywasz równowartość energii kilkudniowej.

Co to oznacza dla nas? Zmusza nas to do ponownej oceny tego, co uważa się za „normalną” porcję. Mamy znormalizowane wielkości porcji, których fizycznie nie da się spalić podczas normalnej codziennej aktywności. Wybór nie zależy już tylko od gustu. Pytanie, czy chcesz, aby ten lunch był kolacją i wieczorną przekąską, a wszystko to skompresowane w jednym posiłku.

Obliczenia dotyczące kalorii, które faktycznie działają

Zaskakująco łatwo jest spożywać ogromne ilości kalorii, nie zauważając tego. Zjedzenie dwunastu ciasteczek Crème Sandwich firmy SnackWell również nie jest takie trudne. Same te ciasteczka zawierają 660 kalorii. To ponad jedna trzecia zalecanego dziennego spożycia dla wielu dorosłych.

Nie chodzi tu o potępianie konkretnych marek czy produktów. Mam dwójkę dzieci i przynajmniej raz w tygodniu chodzimy do McDonalda. Prawdziwy problem jest prostszy: w USA i krajach najbardziej rozwiniętych dostęp do kalorii jest niezwykle łatwy.

Rozważmy typowy dzień kogoś, kto jest przepracowany, ma napięty harmonogram i jest zestresowany. Fast foody często wygrywają.

  • Śniadanie: dwie Pop-Tarty.
  • Obiad: danie z Pizza Hut.
  • Przekąska: ciasteczka i cola SnackWell.
  • Kolacja: McDonald’s.
  • Wieczór: chipsy ziemniaczane przed telewizorem.

Nawet bez wysiłku ten dzień może z łatwością przekroczyć granicę 3000, 4000, a nawet 5000 kalorii. Problemem jest ogromna ilość dostępnej żywności.

Twoje ciało efektywnie magazynuje energię. Kiedy masz nadwyżkę kalorii, zamieniają je w tłuszcz na deszczowy dzień. Do wytworzenia jednego funta nowego tłuszczu potrzeba tylko 3500 dodatkowych kalorii. Jeśli będziesz jeść tylko 500 kalorii więcej dziennie, zyskasz jeden funt tygodniowo. Ponieważ jeden wafelek lodów lub kilka ciasteczek może dostarczyć dodatkowych kalorii, przyrost masy ciała staje się ścieżką najmniejszego oporu. Jedzenie jest zbyt łatwe do znalezienia.

Jak stworzyć deficyt kalorii

Załóżmy, że masz nadwagę i chcesz zgubić kilka kilogramów. Aby spalić jeden funt tłuszczu, trzeba spalić 3500 kalorii. Oznacza to, że z biegiem czasu powinieneś spożywać o 3500 kalorii mniej, niż potrzebuje Twój organizm. Istnieją różne sposoby tworzenia tej luki.

Załóżmy, że ważysz 150 funtów. Twoje ciało potrzebuje około 1800 kalorii dziennie, aby utrzymać podstawowe funkcje w spoczynku (150 funtów x 12). Oto jak wygląda ta matematyka:

  • Tryb na czczo: Leżysz w łóżku i nic nie jesz. Spalasz 1800 kalorii, ale zużywasz zero. Tworzysz deficyt 1800 kalorii dziennie. Będziesz tracić jeden funt masy ciała mniej więcej co dwa dni. Nie jest to ani praktyczne, ani zdrowe z punktu widzenia długoterminowego zrównoważonego rozwoju.

  • Dieta: Jesz mniej, niż potrzebujesz. Jeśli ograniczysz się do 1500 kalorii dziennie zamiast 1800, będziesz mieć deficyt 300 kalorii dziennie. Przekłada się to na utratę jednego funta co 12 dni (300 x 12 = 3600).

  • Ćwiczenie: Zjadasz 1800 kalorii (na poziomie pozwalającym utrzymać wagę), ale codziennie biegasz dwie mile. Bieganie pozwala spalić około 200 kalorii. W ciągu 18 dni spalisz około pół funta tłuszczu (200 x 18 = 3600).

  • Ekstremalna aktywność: Zjadasz 2500 kalorii, ale codziennie biegasz 16 mil. Spalasz 1800 kalorii w spoczynku i 1000 kalorii podczas biegu, co daje w sumie spalone 2800 kalorii. Nadal jesteś o 300 kalorii poniżej swojego wydatku. Tracisz jeden funt co 12 dni.

Główny wniosek jest jasny. Tracisz tłuszcz tylko wtedy, gdy spożywasz mniej kalorii dziennie, niż potrzebuje Twoje ciało. Na każde 3500 kalorii, które organizm pobiera ze swoich rezerw, tracisz jeden funt (0,45 kg). Można to osiągnąć ograniczając jedzenie, ćwiczenia lub kombinację obu.

Większość diet, od Strażników Wagi po Dietę Grejpfrutową, opiera się na tej samej prostej zasadzie: zmniejsz dzienne spożycie kalorii. To dosłownie wszystko, co robią.

Dlaczego większość diet nie działa

Głównym powodem, dla którego większość diet nie działa długoterminowo, jest to, że są niezrównoważone. Przybierasz na wadze, bo jesz więcej, niż potrzebujesz. Dieta powoduje przejściowy deficyt. Kiedy dieta się skończy i wrócisz do „normalnego” odżywiania, waga wróci.

Spójrzmy na liczby dla typowej osoby. Załóżmy, że ważysz 150 funtów i spalasz 1800 kalorii w spoczynku. Dodaj 200 kalorii do codziennych czynności, takich jak chodzenie po schodach lub noszenie zakupów spożywczych. Twoje całkowite dzienne zapotrzebowanie wynosi 2000 kalorii.

Jeśli spożywasz 2050 kalorii dziennie, Twoje ciało magazynuje dodatkowe 50 kalorii. Zgromadzenie 3500 dodatkowych kalorii (3500/50 = 70) zajmuje 70 dni. W ten sposób zyskujesz jeden funt co 70 dni. Jeśli ta niewielka nadwyżka utrzyma się przez rok, zyskasz pięć funtów. W ten sposób znaczna część populacji USA przybiera na wadze. Nadmierne spożycie zaledwie kilku kalorii sumuje się. Pamiętaj, że jedno ciasteczko Oreo zawiera około 50 kalorii. Niezwykle łatwo jest wpaść w nadmiar, nie zauważając tego.

Problemem jest niezrozumienie matematyki. Problem polega na poruszaniu się w świecie, w którym nadwyżka jest tuż przed tobą i czeka na zjedzenie. Co się stanie, gdy motywacja opadnie, a ciasteczka nadal będą na stole?

„Dieta Miracle Slim” nie jest planem posiłków. To kara ubrana w strategię.

Wyobraź sobie swoją nową rzeczywistość. Cała Twoja codzienna dieta składa się z dwóch filiżanek brązowego ryżu, jednej puszki wiedeńskiego (kiełbasy) i tyle cebuli, ile możesz połknąć. To wszystko. Dostajesz około 1000 kalorii. Następnie dodaj codziennie bieg na dwie mile.

Matematyka jest okrutna. Spalasz 1200 kalorii więcej niż spożywasz. Każdy. Boży. Dzień.

Będziesz tracić jednego funta co trzy dni. Wykonaj obliczenia samodzielnie. 3500 kalorii to jeden funt. Podziel tę liczbę przez 1200, a zobaczysz tempo. Jeśli będziesz trzymać się tego schematu przez dwa miesiące, stracisz 20 funtów.

Jak się z tym czujesz? Pusty. Zirytowany. Obsesyjnie przyciągany do łuku.

I wtedy nadchodzi koniec diety. Pierwszą rzeczą, którą robisz, jest jedzenie. Wiele. Głodziłeś swoje ciało przez sześćdziesiąt dni. Pragniesz kalorii. Rzucasz się na jedzenie. Następnie wracasz do nawyków żywieniowych, które cię tu sprowadziły. Waga wraca. Często wraca jeszcze większy niż wcześniej.

To jest cykl. Tracisz na wadze, ponieważ się ograniczasz. Odzyskujesz je, ponieważ nie zmieniłeś swojego stylu życia. Właśnie doświadczyłeś tymczasowego cierpienia.

Dlaczego większość diet nie działa na dłuższą metę

Problemem nie jest siła woli. Problemem jest trwałość.

Dieta wymagająca żył i cebuli nie jest sposobem na życie. Jest to krótkotrwały protokół awaryjny. Twoje ciało przystosowuje się do głodu. Spowalnia metabolizm. Krzyczy o potrzebie energii. Kiedy w końcu przestaniesz pościć, twoje ciało będzie chłonąć każdą kalorię.

„Zamiast tego potrzebna jest zrównoważona dieta — plan odżywiania i ćwiczeń — który pozwoli ci prowadzić normalne życie i regularnie jeść normalne produkty”.

Musimy przestać szukać cudownych rozwiązań. Potrzebujemy systemów, które pasują do naszego prawdziwego życia. Nie wyidealizowaną wersję nas samych, która ma czas na gotowanie brązowego ryżu przez trzy godziny. W prawdziwe życie. Zajęte, chaotyczne, ludzkie życie.

Jak zbudować zrównoważoną dietę

Jak zatem przerwać ten cykl?

Zacznij od porzucenia myśli, że musisz „naprawić” swoje ciało poprzez deprywację. Zrównoważona dieta polega na dodawaniu, a nie odejmowaniu.

  1. Skoncentruj się na pełnowartościowej żywności. Nie licz obsesyjnie kalorii. Skoncentruj się na gęstości składników odżywczych. Warzywa, chude białka, zdrowe tłuszcze, węglowodany złożone. Te potrawy są sycące. Stabilizują poziom cukru we krwi. Nie sprawiają, że masz ochotę na cebulę.
  2. Poruszaj się tak, jak lubisz. Bieganie dwóch mil może być torturą. Możesz tego nienawidzić. Znajdź aktywność, której nie będziesz nienawidzić. Taniec. Pływacki. Spacer ze słuchawkami i podcastem. Regularność jest ważniejsza niż intensywność.
  3. Jedz normalne jedzenie. Tak, możesz jeść pizzę. Tak, możesz zjeść ciasto. Z umiarem. Jeśli zabronisz wszystkim „złego” jedzenia, po złamaniu tej zasady powrócisz do nałogu i zaczniesz się objadać. Elastyczność zapobiega zapadaniu się.
  4. Słuchaj swojego ciała. Głód jest prawdziwy. Sytość jest prawdziwa. Jedz, kiedy jesteś głodny. Zatrzymaj się, gdy jesteś pełny, a nie wtedy, gdy jesteś pełny. To nie jest nowa dieta. To jest podstawowa biologia.

Nie chodzi o perfekcję. To

Liczenie faktycznie spożywanych kalorii

Nie możesz zarządzać tym, czego nie mierzysz. Jeśli chcesz ustabilizować swoją wagę bez efektu jo-jo, musisz pracować z liczbami. Krajobraz żywieniowy jest pełen ukrytych kalorii. Aktywność fizyczna wymaga wysiłku i zużywa energię. Ale pierwszy krok do zrównoważonej diety jest prosty: zacznij liczyć.

Musisz dokładnie wiedzieć, ile kalorii zjadasz w typowy dzień. Nie w „dobry” dzień. W normalnym. Musisz także zbudować mentalną bazę danych. Sięgając po przekąskę, powinniśmy instynktownie wiedzieć, ile zawiera kalorii.

W Stanach Zjednoczonych Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wymaga umieszczania na opakowaniach towarów etykiet zawierających informacje o wartości odżywczej. Użyj ich. Sieci restauracji publikują te informacje w Internecie lub w swoich lokalach. Jeśli jesz poza domem, znajdź dane z wyprzedzeniem. Nie zgaduj.

Obliczanie dziennego limitu

Kiedy już znasz swoje spożycie, określ swój limit. Możesz zastosować przybliżoną zasadę 12 kalorii na funt. Lub, dla większej dokładności, użyj określonych wzorów metabolizmu.

Wybierz swoją idealną wagę. Liczba, którą chcesz utrzymać długoterminowo. Oblicz, ile kalorii musisz spożywać dziennie, aby utrzymać tę wagę.

Następnie porównaj obie liczby.

Często jest to szokiem. Różnica między tym, czego potrzebujesz a tym, co jesz leży w tym, gdzie mieszkają dodatkowe kilogramy. To jest źródło przyrostu masy ciała.

Wypełnianie luki

Aby zapełnić tę lukę, musimy zsynchronizować liczby. Szybko zorientujesz się, że 1600-2000 kalorii to niewiele. To napięty budżet. Musisz kontrolować wszystko. Każdy łyk. Każdy okruszek. Podążaj za limitem.

Jeśli dodasz ćwiczenia, możesz zwiększyć ten dzienny limit. Skorzystaj z kalkulatora internetowego, aby dowiedzieć się, ile kalorii spalają określone czynności. Spalanie dodatkowych 250-500 kalorii dziennie znacznie zmienia równanie. Daje to trochę więcej miejsca na poruszanie się.

Praktyczne strategie ograniczania kalorii

Zmniejszenie spożycia nie oznacza głodzenia się. Oznacza to bycie strategicznym.

Śledź wszystko. Prowadź dziennik. Noś kartę przy sobie. Zapisuj każdą kalorię. Sam fakt nagrania tworzy świadomość. Zaczynasz dostrzegać wzorce. Widzisz „płynne” kalorie. Widzisz nocne przekąski.

Porzuć mity. Przestań wierzyć w magiczne produkty i detoksy. Skoncentruj się na podstawach.

Pij wodę. Wyeliminuj kalorie z napojów. To ogromny krok. Cola, sok pomarańczowy, piwo to kalorie w płynie. Szybko się sumują. I nie napełniają cię.

Rozważ to porównanie:
* 10 uncji soku pomarańczowego (300 ml): ~140 kalorii. Zero uczucia sytości. Nadal jesteś głodny.
* Jedna cała pomarańcza: Mniej kalorii. Żujesz. Żucie ma efekt psychologiczny. Sygnalizuje sytość. Wypełnia żołądek.

Ta sama logika dotyczy każdego napoju zawierającego kalorie. Przechodzą przez ciebie, nie tłumiąc twojego apetytu. Stałe jedzenie działa depresyjnie.

Wyeliminuj biały cukier. Ta jedna zmiana eliminuje całą kategorię wysokokalorycznych pułapek. Żadnych plików cookie. Żadnego ciasta. Żadnych lodów. Bez sody. Żadnych batoników. Rezygnując z dodatku cukru, automatycznie unikasz większości przekąsek.

Pomiń potrawy smażone. Chipsy ziemniaczane. Krakersy serowe. Frytki. Krążki cebuli. Pączki. Pączki. Smażony kurczak. Potrawy smażone w głębokim tłuszczu są bardzo bogate w kalorie. Zapewniają ogromny zastrzyk energii w małej objętości. Jeśli połączysz rezygnację z cukru i smażonych potraw, uprzątniesz „śmieciowe” alejki w sklepie.

Gęstość zastępcza. Produkty o dużej gęstości są małe, ale zawierają dużo kalorii. Pliki cookie są jednym z takich przykładów. Jeden lub dwa kęsy mogą dostarczyć 50-100 kalorii. Ledwo to zauważasz.

Pokarmy o niskiej gęstości są spożywane dłużej, ale mają mniej kalorii. Banan jest klasycznym przykładem. Aby go zjeść, potrzeba kilku kęsów. Składa się głównie z wody i błonnika. Dostajesz 100 kalorii, ale czujesz się pełny.

Wybierz banana. To niewielka zmiana. Co składa się na duży wynik.

Sztuczka zwiększająca objętość: jedz więcej, zyskaj mniej

Pomyśl o tym. Prawdopodobnie możesz zjeść tuzin ciasteczek Oreo bez zadyszki. To 600 kalorii. Naprawdę. Teraz wyobraź sobie, że próbujesz zjeść sześć bananów za jednym razem. Poczujesz się, jakbyś miał zaraz pęknąć. Ta sama ilość kalorii. Kompletna porażka.

Jaka jest różnica? W gęstości.

Banany to żywność o niskiej gęstości. Zajmują miejsce w żołądku, ale dostarczają mniej kalorii na kęs. To tajna broń dla każdego, kto chce kontrolować swoją wagę bez poczucia, że ​​jest na diecie głodowej. Potrzebujesz pokarmów, które Cię napełnią. Potrzebujesz objętości.

Poszukaj opcji o niskiej gęstości, które naprawdę zaspokoją Twój głód:

  • Naturalne owoce i warzywa. Jeśli rósł w ziemi lub na drzewie, to zazwyczaj jest to dobry wybór.
  • Owsianka bez cukru. Odpowiednia jest rozdrobniona pszenica. Słodkie pierścionki – nie.
  • Wafle ryżowe. Zwykłe, bez dodatków.
  • Popcorn bez masła. Zapomnij o maśle kinowym.
  • Chleb pełnoziarnisty. Im więcej błonnika, tym lepiej.
  • Ryż brązowy. Lepszy niż biały, ponieważ zapewnia dłuższe uczucie sytości.

Z drugiej strony, żywność o dużej gęstości jest wrogiem uczucia sytości. Są to produkty bogate w cukier i tłuszcz. Orzechy, większość mięs, słodycze, ciasteczka, krakersy, chipsy ziemniaczane, potrawy smażone w głębokim tłuszczu, cola i piwo. Zawierają ogromną ilość kalorii w niewielkiej objętości. Możesz zjeść ich dużo, zanim Twój mózg zorientuje się, że jesteś pełny. Unikaj ich, jeśli chcesz zachować kontrolę.

Oto sztuczka behawioralna, która wydaje się dziwna, ale działa: noś obcisłe ubrania.

Przestań chować się w luźnych dresach. Noś dżinsy przylegające do bioder. Tkanina działa jak ciągłe podświadome przypomnienie o Twoich celach. Kiedy sięgasz po przekąskę, czujesz gumkę w talii. To jest test fizyczny. Ona sprawia, że ​​jesteś uczciwy.

Jeśli będziesz trzymać się tych zasad – jedząc produkty o niskiej gęstości i więcej się ruszając – stracisz tłuszcz. To prosta matematyka. Spożywaj mniej kalorii niż spalasz, a waga spadnie. Utrzymuj konsekwentną wagę, a waga pozostanie niezmieniona.

Włączanie aktywności fizycznej do codziennego życia

Ćwiczenia to nie tylko spalanie kalorii; zmienia sposób poruszania się po świecie. To narzędzie do kontrolowania wagi, to prawda, ale także narzędzie do zachowania zdrowego rozsądku.

Musisz włączyć ćwiczenia do swojej codziennej rutyny. Nie odkładaj ich na „kiedyś”. Oto jak to zrobić:

  • Znajdź coś, co możesz tolerować. Nie musisz tego lubić. Po prostu musisz to zrobić. Chodzić. Jeździj na rowerze stacjonarnym, oglądając swój ulubiony program. Idź na siłownię podczas lunchu. Rób to przez 30 minut. Rób to przez 60 minut. Po prostu rób to codziennie.
  • Wstaw mikroćwiczenia. Zamiast korzystać z windy, korzystaj ze schodów. Idąc na zakupy, parkuj na zewnętrznych miejscach parkingowych. Te drobne wybory sumują się przez tygodnie.
  • Trzymaj hantle przy biurku. Trzymaj mały zestaw hantli obok biurka. Podnoś je trzy lub cztery razy dziennie. Wykorzystaj ten czas, gdy rozmawiasz przez telefon lub myślisz o problemie.
  • Znajdź partnera. Dla niektórych aktywność fizyczna jest samotnością. Łatwiej jest mieć z kim porozmawiać. Partner tworzy poczucie odpowiedzialności. To zmienia obowiązek w rutynę.
  • Pojawiaj się codziennie. Konsystencja przewyższa intensywność. Łatwiej jest pamiętać o ćwiczeniach, jeśli są one częścią codziennej rutyny.

Kalkulatory online mogą pomóc Ci śledzić, ile kalorii spalasz podczas różnych czynności. Użyj ich. Poznaj swoje liczby. Ale nie pozwól, aby dane Cię paraliżowały. Zacznij się ruszać. Zacznij jeść produkty o niskiej gęstości. Noś obcisłe dżinsy. Reszta podąży śladem.

Surowa prawda o kaloriach

Wytnijmy hałas. Widziałeś ogłoszenie. Obiecuje cuda. Utwierdza Cię w przekonaniu, że odchudzanie to trik, a nie układ. Ale oto brutalna rzeczywistość, o której rzadko pisze się w artykułach z dodatkami lub na pierwszych stronach tabloidów.

Pierwsze kłamstwo jest takie, że kalorie nie są sobie równe. Są równi. Jeśli zjesz 4000 kalorii czystego białego cukru, Twoje ciało zarejestruje taki sam ładunek energetyczny, jakbyś zjadł 444 gramy tłuszczu. Źródło ma znaczenie dla odżywiania. Ważne jest, jak się czujesz. Ma to znaczenie dla długotrwałego zdrowia. Ale dla bilansu czystej energii? Kaloria to kaloria.

Następnie pojawia się pułapka o niskiej zawartości tłuszczu. Nauczono nas bać się tłuszczu, dlatego sięgamy po jogurty o niskiej zawartości tłuszczu i ciasteczka bez cukru. Spójrz na etykietę. Często można się przekonać, że producenci usuwający tłuszcz dodają cukier, aby produkt smakował dobrze. Wynik? Produkt beztłuszczowy, zawierający tyle samo lub więcej kalorii niż jego pełnotłusty odpowiednik. Nie oszukasz swojego metabolizmu. Po prostu jesz inaczej.

I proszę zdjąć bransoletkę akupunktury.

Dlaczego urządzenia pasywne nie działają

Istnieje cała branża zbudowana na nadziei na bierną utratę wagi. Pasy do utraty wagi. Mydło detoksykujące. Pierścionki noszone na palcach. To pocieszająca fantazja. Kupujesz przedmiot. Masz na sobie przedmiot. Oczekujesz, że tłuszcz zejdzie bez bólu dyscypliny.

To nie działa. Nie możesz zlecać kosztów energii na zewnątrz. Jedynym sposobem na spalenie kalorii jest ich spalenie. Kropka.

Wmawia się nam także ideę „enzymatycznych cykli spalania tłuszczu”. Zobaczysz składniki takie jak nasiona pokrzywy lub pektyna jabłkowa reklamowane jako tajna broń, która rozpala 24-godzinny piec metaboliczny. Oni nie. To terminy marketingowe, które mają sprawić, że poczujesz się, jakbyś znalazł lukę prawną. Nie ma żadnej luki.

Matematyka niemożliwego

Porozmawiajmy o prędkości. Prawdopodobnie widziałeś nagłówki. Schudnij 54 funty w 6 tygodni bez diety i ćwiczeń!

Przeczytaj to jeszcze raz.

Aby stracić 54 funty prawdziwego tłuszczu w sześć tygodni, musisz tracić 9 funtów co siedem dni. To 1,3 funta dziennie. Jeden funt tłuszczu to 3500 kalorii. Zatem 1,3 funta to około 4500 kalorii.

Musisz stworzyć deficyt 4500 kalorii dziennie.

Jak to zrobić? Nie będziesz musiał jeść absolutnie nic. A potem codziennie biegaj maraton przez 42 dni z rzędu.

Nie możesz tego zrobić. Nikt nie może. Jeśli zobaczysz osobę, która twierdzi, że to zrobiła, oznacza to, że straciła na wadze. Albo mięśnie. Albo kłamie. Jedynym innym sposobem na tak szybką utratę masy jest poważne odwodnienie lub amputacja. Obie opcje są okropne. Reklama okłamuje Cię, ponieważ Twoja desperacja jest ich modelem przychodów.

Gra mentalna

Co więc jest prawdą?

Powinieneś jeść mniej kalorii niż spalasz. To wszystko. To nie jest modne. To nie jest trudne. Jest to jednak trudne, ponieważ psychologia odżywiania ma potężną moc.

Twoje ciało jest maszyną o określonej wydajności. Niektórzy ludzie spalają więcej kalorii dziennie niż inni. Tak jak niektórzy ludzie tracą włosy coraz szybciej, tempo metabolizmu jest indywidualne dla Ciebie. Musisz znaleźć swój numer. Liczba kalorii spalanych przez organizm w ciągu dnia.

Następnie zużywasz mniej niż ta liczba.

Można to osiągnąć, jedząc mniej. Albo więcej się ruszaj. Lub robić jedno i drugie.

To gra mentalna. Walczysz z miliardami lat biologii ewolucyjnej, która chce, abyś gromadził tłuszcz na zimę. Walczysz ze środowiskiem, które ma nakłonić Cię do kupowania różnych rzeczy. Nie ma magicznej pigułki. Brak bransoletki. Jest tylko matematyka i chęć jej stosowania.

Jeśli chcesz głębiej zbadać, w jaki sposób Twoje ciało faktycznie przetwarza te liczby, istnieją zasoby, które podważają naukę. Jak naprawdę działają pigułki odchudzające. Jak działają komórki tłuszczowe. Jak kalorie oddziałują na organizm. Znajomość mechanizmu jest przydatna, jeśli chcesz go obsługiwać.

Osobom zmagającym się z poważnymi problemami z wagą i zaburzeniami odżywiania wsparcie oferują organizacje takie jak Krajowe Stowarzyszenie Anoreksji Nervosy i Pokrewnych Zaburzeń (ANAD). Statystyki Narodowego Instytutu Cukrzycy oraz Chorób Trawiennych i Nerek (NIDDK) dostarczają kontekstu dotyczącego otyłości i zdrowia.

Zasady gry są proste. Wykonanie jest najtrudniejszą częścią. Teraz znasz zasady. To, co z nimi zrobisz, zależy od Ciebie.