Додому Kobieta Uroda i pielęgnacja Jak sprzątanie poprawia zdrowie psychiczne i relacje

Jak sprzątanie poprawia zdrowie psychiczne i relacje

5

Wszystko zaczyna się od prostej czynności. Składasz wyprane pranie. Wycierasz blat. Zmień poszewki na poduszki na świeże i chłodne.

To wygląda na rutynę. Wygląda na to, że to praca. Ale w rzeczywistości jest to język miłości.

Myjąc samochód lub sprzątając zaśmiecone biurko, nie tylko usuwasz kurz. Pokazujesz, że ci zależy. I nauka to potwierdza. Wykonywanie takich małych zadań zapewnia duże „premie” od osób, które kochasz. Ale co ważniejsze, zmienia sposób działania mózgu. Ludzie są biologicznie zaprogramowani do lepszego funkcjonowania w czystym środowisku. Bałagan nie leży tylko bezczynnie. Emanuje negatywnością.

“Kiedy Twój dom jest brudny lub przestrzeń jest zagracona i nieporządna, czujesz wewnętrzny chaos. Wydaje Ci się, że nie masz kontroli nad sytuacją. ”
– Morgan Brascher, specjalista ds. opieki domowej

Ten wewnętrzny chaos jest rzeczywistością. Kiedy życie staje się hałaśliwe, zarówno w pracy, jak i w domu, bałagan w Twojej przestrzeni zwiększa ten stres. Utrzymanie porządku stwarza poczucie kontroli. To jest kotwica psychologiczna. Nosimy także ciężar zewnętrznego potępienia. Martwimy się, jak inni postrzegają nasze umiejętności w zakresie higieny i sprzątania. Zakładamy, że wszyscy oceniają nas równie surowo, jak my sami siebie osądzamy.

Nowoczesny standard czystości

Dlaczego mamy taką obsesję na punkcie nieskazitelnej czystości? To nie jest starożytna tradycja. Preferowanie czystości to nowoczesny wynalazek. Powstał wraz z szybkim rozwojem warunków sanitarnych, higienicznych i technicznych.

Sto lat temu niższe standardy czystości uznawano za akceptowalne. Dziś wysoki poziom czystości uważamy za wymagane minimum. Doktor Emesh Adalja, lekarz chorób zakaźnych w Johns Hopkins Center for Health Security, zauważa, że ​​ta zmiana zapobiegła rozprzestrzenianiu się wyniszczających chorób w krajach rozwiniętych. Ale nasze oczekiwania wyprzedzają rzeczywistość biologiczną.

„Nic w życiu codziennym nie jest naprawdę sterylne” – zauważa Adalja. Świat jest pełen mikroorganizmów. Większość z nich jest nieszkodliwa. Niektóre są nawet przydatne. Zakażenie następuje tylko w określonych okolicznościach, takich jak skażona żywność lub woda. Dążymy do sterylności, która nie istnieje w naturze. Dążymy do ideału, który z definicji jest nieosiągalny.

Zmysł węchu nie oszuka

Nie nosimy mikroskopów. Polegamy na naszych zmysłach. Oczy zauważają brudne naczynia w zlewie. Ale nos? Nos wie.

Morgan Brascher wyjaśnia, że ​​przeprowadzamy szybką kontrolę wzrokową odzieży. Jeśli przejdzie test, przechodzimy do niezwykle niezawodnego „testu zapachu”. Dlaczego zmysł węchu tak na nas oddziałuje? To jest anatomia. Nos jest bezpośrednio połączony z hipokampem i ciałem migdałowatym poprzez opuszkę węchową. Są to ośrodki pamięci i emocji w mózgu.

Zapachy wywołują natychmiastowe emocje. Zapach świeżo wypranego prania może przenieść Cię w czasy dzieciństwa, kiedy mama kładła Cię do łóżka. On sprawia, że ​​czujesz się spokojny. Szczęśliwie. Bezpieczna.

Każdy dom ma swój własny, charakterystyczny zapach. To złożona mieszanina detergentów do prania, balsamów, zapachów kuchennych, zwierząt domowych i, tak, śmierdzących butów. Te cząsteczki zapachu nie tylko znikają. Osiedlają się w dywanach, zasłonach i sofach. Kiedy wilgotność wzrasta lub ktoś siada, cząsteczki te są uwalniane z powrotem do powietrza.

„Powietrze zajmuje ponad 75 procent przestrzeni w Twoim domu i jest naprawdę ważne, ale często jest pomijane”.

Większość z nas skupia się na listwach przypodłogowych i łazienkach. Ale rzadko oczyszczamy powietrze. Brascher zaleca stosowanie produktów, które zatrzymują i eliminują cząsteczki zapachów. Nie tylko ich maskuj. Wyeliminuj je.

Niebezpieczeństwa związane z nadmierną czystością

Istnieje granica. Nadmierna czystość może mieć odwrotny skutek. Nadmierne sprzątanie zwiększa podatność ludzi na choroby autoimmunologiczne, alergie i astmę.

Jeśli układ odpornościowy nie jest narażony na działanie substancji zawartych w kurzu, sierści zwierząt domowych i niektórych pokarmach, może zareagować nadmiernie. Niegroźne cząstki postrzega jako zagrożenie. Nasz organizm potrzebuje niewielkiej dawki brudu, aby wiedzieć, jak walczyć.

Praktyczne kroki, które przywrócą radość w Twoim domu

Jak zatem pogodzić higienę i spokój ducha? Jak sprzątać, żeby nie popaść w obsesję?

Zacznij od małych rzeczy. Wybierz jedno zadanie. Umyj samochód. Posprzątaj swoje biurko. Zmień pościel.

Nie dąż do sterylności. Staraj się o kontrolowany porządek.

Zwróć uwagę na powietrze, którym oddychasz. Używaj produktów, które eliminują nieprzyjemne zapachy, a nie je maskują. Pamiętaj, że zapach wiąże się z pamięcią. Wybieraj zapachy, które przywołują spokój, a nie stres.

Zaakceptuj fakt, że Twój dom nigdy nie będzie idealnie czysty. I to jest w porządku.

Celem nie jest doskonałość. To jest obecność. To poczucie porządku w chaotycznym świecie. W przestrzeni, która przypomina Twoją, panuje cicha radość.

Kiedy usiądziesz na świeżo wypranej kanapie, weź oddech. Zauważ różnicę. Nie tylko w powietrzu. W mojej głowie.

Czy ma znaczenie, że w rogach gromadzi się kurz? Być może nie. Najważniejsze, że czujesz się jak w domu.