Додому Kobieta Moda i styl Marc Jacobs: Od wybiegu grunge po luksusowe imperium

Marc Jacobs: Od wybiegu grunge po luksusowe imperium

5

Marc Jacobs nie ubierał się tylko w latach 90. Surową energię subkultur młodzieżowych, surowość ulicznego stylu i puls muzyki przełożył na język wysokiego luksusu. Dla niego nie chodziło o kopiowanie ulic. Chodziło o ich podniesienie.

Moment, który wszystko zmienił, nastąpił wraz z kolekcją na wiosnę 1993 roku dla Perry’ego Ellisa. Znasz ten klimat. Koszule flanelowe zakładane na T-shirty. Luźne dzianiny. Buty, które wyglądają, jakby przeszły przez prawdziwe błoto. Była to scena grunge z północno-zachodniego Pacyfiku, dźwięki Nirvany i Pearl Jam przeniesione na wypolerowany wybieg Tygodnia Mody. Kolekcja miała celowo swobodny charakter. Wydawała się niebezpieczna. Krytycy byli podzieleni w swoich opiniach. Miłośnicy mody byli zachwyceni.

W tej kolekcji nie tylko sprzedawano ubrania. Zapowiedziała nowy język luksusu.

Jacobs zdążył już wyrobić sobie markę. Ale ten grunge’owy show przebił sufit. Udowodnił, że moda wysoka może przemawiać do podziemia kulturalnego, nie tracąc przy tym elegancji. To był most.

Na tym nie skończył się jego wpływ. Uruchomił własną markę, przenosząc swój instynkt mieszania kultury wysokiej i niskiej na scenę globalną. I wtedy wydarzyło się najważniejsze. W 1997 roku został dyrektorem kreatywnym Louis Vuitton. Młody Amerykanin prowadzący francuską markę z dziedzictwem. Presja musiała być ogromna.

Pracował tam do 2013 roku. Ma 13 lat. Wymyślił na nowo producenta bagażu. Zamienił skrzynie w symbole statusu. Sprawił, że monogramy znów są fajne, ale inne. Bardziej pikantny. Bardziej nowoczesny.

Marc Jacobs pozostaje postacią rzadką. Projektantka, która rozumie, że moda nie istnieje w próżni. Ona żyje muzyką, której słuchasz. Na ulicach, po których chodzisz. W subkulturach, z którymi się utożsamiasz. Nie tylko tworzy ubrania. Łapie chwile. A potem sprzedaje je Tobie z wyższą ceną.

Dlaczego jest to ważne teraz? Ponieważ granica między ulicą a pasem startowym nigdy nie była tak niewyraźna. Jacobs pokazał nam, że przyszłością luksusu nie jest ekskluzywność. To jest istotne. To umiejętność słuchania.

Nadal prowadzi interesy. Kontynuuje mieszanie starych zasad z nowymi wibracjami. Kontynuuje śledzenie tego, co dzieje się w podziemiu. Następny moment grunge’u można ukryć w filmie TikTok lub pokazie w piwnicy w Seulu. Jacobs tam będzie. Zawsze tam był.