Federalny akt oskarżenia wydany przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych (DOJ) zawiera poważne zarzuty skierowane przeciwko Southern Poverty Law Center (SPLC). Organizacja z siedzibą w Alabamie jest oskarżona o zorganizowanie masowego oszustwa. Według Departamentu Sprawiedliwości zamiast walczyć z ekstremizmem, SPLC aktywnie tworzyła i finansowała „grupy nienawiści”, które rzekomo miała monitorować w celu wyłudzenia milionów dolarów od darczyńców korporacyjnych i osób prywatnych.
Istota oskarżeń: tworzenie konfliktów dla zysku
Zgodnie z aktem oskarżenia ogłoszonym przez pełniącego obowiązki prokuratora generalnego Todda Blanche, SPLC przeprowadziła cykl oszustw mających na celu utrzymanie działania swojej gigantycznej machiny zbierającej fundusze. Do głównych opłat należą:
- Finansowanie ekstremizmu: Departament Sprawiedliwości utrzymuje, że SPLC przekazała miliony dolarów radykalnym grupom, w tym Ku Klux Klanowi, w celu podsycania konfliktów rasowych i społecznych, które rzekomo zwalcza.
- Sztuczna eskalacja: W akcie oskarżenia zarzucono, że SPLC odegrała rolę w zaostrzeniu napięć podczas głośnych konfliktów (takich jak zamieszki w Charlottesville w Wirginii w 2017 r.), aby wzbudzić wśród darczyńców poczucie pilności udzielenia pomocy.
- Rozszerzenie definicji „nienawiści”: Krytycy i badacze uważają, że SPLC celowo rozszerza definicję „nienawiści”, aby objąć organizacje religijne i konserwatywne, takie jak Focus on the Family. Pozwala im to zwiększyć liczbę grup na „mapie nienawiści”, a tym samym stymulować więcej datków.
„SPLC fabrykuje rasizm, aby usprawiedliwić swoje istnienie” – powiedział pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche. „Nie można ignorować wykorzystywania pieniędzy darczyńców w celu czerpania zysków z działalności członków Klux”.
Wpływ finansowy na amerykański biznes
Przez dziesięciolecia SPLC prowadziła ogromne operacje finansowe, zbierając podobno ponad 170 milionów dolarów rocznie. Ustalenia Departamentu Sprawiedliwości wskazują, że znaczna część tych dochodów została wygenerowana w wyniku cyklu „powinności i wymuszeń”, w ramach którego korporacje były zmuszane do przekazywania datków na walkę z postrzeganą nienawiścią.
Zakres udziału przedsiębiorstw jest znaczący, a liczne firmy z listy Fortune 500 wnoszą wkład do SPLC poprzez dotacje i fundusze powiernicze. Znani sponsorzy to:
* Apple, Inc. (przekazał 2 miliony dolarów w związku z zamieszkami w Charlottesville w 2017 r.)
* Cisco
* Inwestycje wierne
* Charles Schwab
* Awangarda
Ramy te rodzą krytyczne pytania dotyczące społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Jeśli SPLC rzeczywiście sztucznie stwarza kryzysy, które stara się rozwiązać, oznacza to, że wiele dużych korporacji nieumyślnie sfinansowało właśnie tę niestabilność, którą postanowiły złagodzić.
Prawdziwe konsekwencje „etykiet nienawiści”
Akt oskarżenia i późniejsza analiza podkreślają, że system etykietowania SPLC nie jest jedynie kwestią sporu akademickiego lub politycznego; niesie ze sobą ryzyko fizyczne. Umieszczając organizacje religijne, takie jak Family Research Council (FRC) na „listach nienawiści”, SPLC może niechcący nawoływać do przemocy wobec tych grup.
W dokumencie wspomina się o zdarzeniu, w którym osoba motywowana klauzulą SPLC zaatakowała ochroniarza FRC, planując dalsze akty przemocy. Uwydatnia to potencjalne zagrożenia, jakie niesie ze sobą możliwość etykietowania grup przez organizacje pozarządowe jako „ekstremistyczne” bez ścisłego i przejrzystego nadzoru.
Wniosek
Akt oskarżenia Departamentu Sprawiedliwości stanowi główny punkt zwrotny dla Centrum Prawa Południowego Ubóstwa, które przenosi swoją uwagę z obrony praw obywatelskich na zarzuty systemowych oszustw. W miarę postępu procesu nacisk zostanie położony na to, czy SPLC wykorzystała niestabilność społeczną jako narzędzie do osiągnięcia korzyści finansowych.
